środa, 27 marca 2019
Nauczyciele domagają się 1000zł podwyżki, niepełnosprawni (osoby z niepełnosprawnościami, jak ma być poprawnie godnościowo) przypominają o 500 zł na życie, pan Michalkiewicz prosi o wsparcie, gdyż musi wykupić mieszkanie, w którym dotąd pomieszkiwał (pomieszkiwał, gdyż wciąż przebywał gdzie indziej, np. w Ameryce lub Toruniu), bo inaczej będzie się musiał wyprowadzić, a gdzie, nie wiadomo.
Mam podobnie, albowiem też muszę się wyprowadzić, lecz nie mam opcji wykupu i muszę coś wynająć.
I tu rodzi się dla mnie problem michalkiewiczowski, bo, tak, jak on, na wykup, ja nie mam na wynajęcie, a najtańsza propozycja, jaką otrzymałem, to 1000 zł za dosyć przyzwoity standard. Czyli, pokój, kuchnia i łazienka, umeblowany.
I co?
Mam ogłosić zbiórkę, jak Michalkiewicz? Nie wyda. Mam pilniejsze wydatki, choćby buty, a to nie są zwykłe buty i kosztują pół miesiąca mieszkania.
W związku z tą wiosną, która prawie już przyszła lokal mieszkalny nie jest już taką pilną koniecznością, a mi, mimo wszystko, bezdomność nie zagraża, najwyżej duża niewygoda.
Wracając do początku, ani nauczyciele, ani osoby z niepełnosprawnościami, nie mają szans na spełnienie swoich żądań, czyli zaspokojenie potrzeb i wcale nie dlatego, że w budżecie nie ma kasy, lecz dlatego, iż jednopłciowy przywódca narodu jest niesłychanie mściwym osobnikiem, więc nigdy nie daruje kalekom, że ongiś zatarasowali mu jego ścieżkę w sejmie i musiał chodzić naokoło, a wiadomo, że, jak boli noga, to każde „naokoło” wkurwia do łez.
Wiem, bo mnie też boli i też wkurwia.
Nauczyciele, zaś, mają, przesrane, bo z nich jest Dudowa, a ona, już dobrze wie, kogo się nie bała.
Teraz, w jej imieniu, nauczyciele się dowiedzą, że bać się trzeba.
A kogo?
 
Nie powiem, bo jeszcze trzynastkę zawieszą. 
wtorek, 05 marca 2019
 Aktualizuję stan rzeczy.
 
Będąc wciąż niezdecydowany, jednocześnie z wordpresem, używam blogspota.
Znaczy się, że roztrząsam, jakiego dokonać wyboru, żeby zmiana platformy była dobrą zmianą i żeby było, jak było.
 
(Na Bloxie).
Tagi: blogi
14:38, zabociek , Pobliże
Link Komentarze (3) »
Przyszłość, swoim zwyczajem, cięgle jest nieodgadniona.
A jednak udało mi się przeflancować bloga na Wordpresa. Nie mam pewności, że wszystkie wpisy przeszły, ale na pewno „porażająca” większość.
Nadal nie wiem, czy moja robota zdała się psu na budę, bo nie będę pisał, czy może jednak ktoś z tego skorzysta, czytając, albo i ja sam wyciągnę, mimo niechęci, z pamięci jakieś głupstwa, i dodam wpis(y).
 
Można sprawdzić :  https://zabociekblog.wordpress.com/ 
czwartek, 28 lutego 2019
Z jakichś niezrozumiałych, technicznych przyczyn nie mogę przenieść bloga na Wordpress, więc próbnie założyłem blog na  https://zabociek.blogspot.com. Nie wiem, czy w ogóle będę pisał, bo zdecydowanie mam już dosyć, ale wklejam tam, póki co, stare posty z 2004 r.
Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądali.
 
Żabociek
01:34, zabociek , Życie
Link Komentarze (2) »
sobota, 23 lutego 2019
Gdy zatańczyłaś swój erotyczny taniec motyla, opierałem Ci się niedługo.
Jestem przecież tylko mężczyzną słabej płci.
Bezsilnym, gdy tak tańczyłaś.
Bezbronnym, gdy tak mnie zdobywałaś...
I bezwzględnym, kiedy pozwoliłaś mi się wreszcie posiąść.
 
Taki słaby byłem, więc opierałem się nieumiejętnie i brakowało mi zapału do obrony.
Nie połatałem wrót i murów swojej twierdzy, i łatwą stałem się dla Ciebie zdobyczą.
Ofiarą byłem łatwą.
Utraciłem wtedy honor...
Co z tego, że utraciłem honor?
 
Mam go dzisiaj we wspomnieniu Twoich oczu świecących zwierzęcym blaskiem wilczego głodu, gdy się do mnie zbliżałaś.
Mam go we wspomnieniu Twoich piersi zmienionych w salaterki pełne soczystych truskawek.
Mam go we wspomnieniu Twoich pośladków, jak jędrniały pod dotykiem mojej dłoni.
Mam go w pamięci Twojego podbrzusza grząskiego, jak łąka po burzy i tęczy.
Mój honor utracony jest w zapamiętaniu Twoich ust, gdy mówiłaś:
- Nie umiem już ciebie nie kochać…
 
A, jednak, umiałaś.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 410