niedziela, 17 czerwca 2018
Wybaczcie mi, że nie piszę, ale mam kłopoty. Zdrowotne i te co zawsze, czyli materialne.
Jedne i drugie powiązane są ze sobą dosyć ściśle.
Jeżeli coś się zmieni, odezwę się.
 
Pozdrowienia dla cierpliwych, którzy tu zaglądali. 
Tagi: życie
16:24, zabociek , Życie
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 maja 2018
Przechodziłem, a Eliza była w domu, więc zaszedłem bez namysłu.
- Elizo – powiedziałem – mam płytę z melodią „Dla Elizy”, czy zechcesz ją przyjąć?
Eliza zechciała i zgodziła się posłuchać jej razem ze mną.
 
Gdy melodia ucichła, uśmiechnęła się łzami. 
środa, 16 maja 2018
Nie wymądrzaj się! – Ostudziła mnie Maria, kiedy powiedziałem, że jej naszyjnik współgra refleksami z odcieniem jej skóry.
- Ależ, naprawdę współgra! – Obstawałem przy swoim, jak rzadko kiedy, obcesowo.
Maria podeszła do wielkiego lustra i, ku mojej niemożliwej uciesze, zaczęła się kontemplować, pod kątem refleksów świetlnych naszyjnika i jej skóry.
Całocielesnej, dodam, gdyż była naga.
- Nie pomyślałabym – zamruczała niepewnie, – ale masz chyba rację.
Ucieszyłem się, bo wiedziałem, że Maria zaraz zacznie kręcić piruety przed lustrem, nie zwracając na mnie uwagi i się napatrzę.
 
Tak też się stało.
czwartek, 10 maja 2018
Minął kolejny słoneczny dzień z upałem.
Doprawdy, pogoda piękna, jak marzenie, które nie tylko zaprząta głowę marzyciela, ale spełnia się soczystym błękitem nieba, na którym nie widać nie tylko chmur i obłoczków, lecz nawet smug kondensacyjnych po przelotach licznych samolotów, nieingerujących hałasem w marzące myśli, bo jakoś ciszej pracują im silniki.
Doprawdy, cudnie.
Trochę hałasują ptaki i jakieś odlegle mieszkające psy szczekaniem, może właśnie na te ptaki, a może, bo rzeczywiście jest gorąco, więc wołają o wodę, albo, o co inne, lecz chyba bezskutecznie, gdyż szczekanie nie cichnie przez cały dzień, nawet w najgorętszych godzinach.
Taki, to psi los. Nawet w piękną pogodę ktoś je ignoruje.
Tych w sejmie też.
Ale, co się dziwić, niepełnosprawni, to grupa ludzi społecznie nieobecnych.
Wiem, bo sam do nich, od pewnego czasu, należę – do nieobecnych społecznie. Rzadko nas widać na publicznych placach i ulicach, chociaż w ostatnich latach, rzeczywiście częściej można ujrzeć człowieka na wózku lub korzystającego z innego sprzętu umożliwiającego krótkotrwałe zaistnienie wśród zdrowych, czyli nominalnie normalnych.
Doprawdy, jest to jakaś zasługa państwa, a niech tam, przyznajmy, że to dobra zmiana i „Dobrej Zmiany” zasługa.
Dobry rząd mamy, ludzki taki, chociaż ewidentnie potrafi polecieć w bambuko, jak z tą ustawą o dostępności.
Istna negatywna odstawna. Nie ma pomysłu na kontynuację brejka , więc wali się w taką bilę, żeby przeciwnik też nie mógł kontynuować, a nasi dobroczyńcy zaplanowali snookera niepełnosprawnym, a prościej mówiąc, podarowali im Niderlandy.
A ja też bym chciał wreszcie, żeby zasiłek pielęgnacyjny wzrósł o te, dajmy na to 500 zł ( O co powinny walczyć babki w sejmie, dając spokój z tym rehabilitacyjnym, z którego poddupki Kaczyńskiego ukręciły bat na nadzieje niepełnosprawnych.), bo mógłbym wreszcie oddać te pieniądze, które musiałem pożyczyć na protezę, a przecież ona była w 100% refundowana, tyle że limit cenowy … a nie chcę mi się już o tym gadać.
I może nie wyglądałbym, jak śmierci końca każdego miesiąca, bo jakoś więcej potrzeba na życie, czyli na leki.
Jest jednak nadzieja.
Kaczyńskiego mocno boli kolano, może więc każe dać te pięć stów?
 
Obawiam się jednak, że prędzej, to prezes dostanie negatywną odstawną, gdyż niesprawnych nikt się nie boi.
piątek, 20 kwietnia 2018
Wszystkim jest źle.
A mi tylko coraz gorzej. 
Tagi: życie
01:37, zabociek , Z archiwum
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 402