Blog > Komentarze do wpisu

Tachykardia

Odbiło się to jednak na mnie, bo całą noc nie mogłem zasnąć i wciąż przez moją głowę przetaczała się ta niepotrzebna dyskusja.
Obudziłem się około szóstej, a właściwie obudziło mnie kołatanie serca.
Dawno tego nie miałem, ale nie wpadłem w panikę, jak zdarzało się to dawniej. Leżałem spokojnie na lewym boku (bo tak się obudziłem) i starałem się oddychać równo i głęboko.
Po kilku minutach moje serce zwolniło i mogłem kontynuować procedurę wybudzania się ze snu, a sen był o tym, że jechałem tramwajem i podszedł do mnie kontroler biletów. Nie, nie żaden kanar, tylko zwyczajny kontroler, taki, jak za mojej najdawniejszej młodości i wówczas, gdy podszedł do mnie we śnie, obudziło mnie kołatanie serca.
Nim cokolwiek uczyniłem powiązałem sobie w głowie nieco potargane myśli i odkryłem przyczynę krótkotrwałej tachykardii.
Był to stres odłożony po przedwczorajszej wizycie agresywnego windykatora, który niewpuszczony przeze mnie do domu wykrzykiwał przed furtką, iż jestem złodziejem, bo ukradłem mu kilka tysięcy, i mam natychmiast je oddać.
Popełniłem błąd, bowiem zamiast go zignorować, to wdałem się z nim w dyskurs, przypominając, że sprawa jest zamknięta, gdyż przegrał on (a w zasadzie firma, którą reprezentował) ze mną w sądzie, jako że dług dawno się przedawnił.
Nie zmieniło to jego agresywnej postawy, bo twierdził ( i słusznie), że dług nie zniknął i on żąda zwrotu.
I kilka minut trwała przepychanka między nami.
Miałem okazję, pierwszy raz zobaczyć, perfidny arsenał zachowań takich ludzi, a więc celowo głośne wykrzykiwanie (żeby sąsiedzi słyszeli) o tym, że mam jakiś dług, że jestem złodziejem itp.
Cały incydent zakończyło przybycie mojego syna, któremu powiedziałem, że ma dać gościowi w pysk, bo ja po operacji nadal jestem słaby.
Oczywiście, natychmiast powstrzymałem syna, gdy on bez zastanowienia ruszył spełnić moja prośbę.
Facet uciszył się, jakby rzeczywiście dostał po buzi i choć jeszcze coś próbował mówić, już go zignorowałem.
sobota, 08 września 2018, zabociek
52 1320 1537 0583 2853 3000 0001

Polecane wpisy

  • Prosty świat

    Maria zajęła się jakimiś kobiecymi sprawami, nierozumialnymi dla żadnego mężczyzny, więc wyniosłem się precz, gdyż i tak mnie to czekało, albowiem Maria, gdy ab

  • Nic na obronę

    - Och - westchnęła Maria żałośnie - Och! - powtórzyła jeszcze dosadniej - gdybyś ty był przystojniejszy, ładniejszy, urodziwszy po prostu... - i nie dokończyła,

  • Kpina

    - Jaki ty jesteś mądry ! - Wykrzyknęła Maria ironicznie. Tak pomyślałem, gdyż Maria ocenia mnie nieprzesadnie. Tym razem również się nie pomyliłem. Maria zak

  • Szuflada

    "Nasze życie to taka szuflada. I mamy je dokładnie takie, jak sobie w niej poukładamy". Przemiły i przemądry cytat, nieprawdaż? W ramach zmiany klimatu (żeby o

  • Ognisty tydzień

    Myślałam, że poprzedni początek tygodnia był ognisty, ale ten poszedł na przód peletonu. Ognista była atmosfera dookoła, bo przecież nie pogoda. Niby pochmurno

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/09/10 13:17:55
Okropne, mógłby już dać spokój. Pozdrawiam.