Blog > Komentarze do wpisu

Cisza niesnu

Wnuczki już śpią sprawiedliwym snem łobuziaków, które do ostatniej kropli wody w wannie broniły się przed położeniem do łóżka, przedłużając czas kąpieli. Żeby tylko nie iść spać.
Niestety, jutro szkoła – dla nich jutro, bo śpią, a dla mnie dziś, bowiem ja nie śpię.
Śpią wszyscy inni domownicy i dom szumi monotonną ciszą nocy.
Cisza.
Na zewnątrz także cisza, bo wiatr ucichł, jakby uznał, że dosyć już strząchnął orzechów z drzew.
Jesienne wiatry dlatego tak silnie wieją, żeby właśnie orzechy pospadały.
Dowiedziałem się o tym niedawno, nie wiem skąd i od kogo.
Nie śpię i borykam się ze swoimi depresyjnymi myślami, które próbuję stłumić i stłamsić obrazowaniem bieżącej chwili swojego niesnu.
Nie bardzo mi to się udaje. Wizualnie jestem, jak beczka radości i śmiechu, ale najczęściej jest to śmiech gorzki, czego na zewnątrz, na szczęście dla innych, nie widać.
Pozory.
 
To jedyne, na co mnie stać. 
czwartek, 27 września 2018, zabociek
52 1320 1537 0583 2853 3000 0001

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/09/30 12:39:36
właśnie pozory... Tworzymy je po to aby ktoś inny nie martwił się, aby mógł się cieszyć, żeby innym było łatwiej, a może to nam ma być z tymi pozorami łatwiej. I od razu słyszę Bogusława Meca:
Na pozór - miałem własne ja,
Na pozór - żyłem jak się da,
Na pozór - mogłem dalej, ale... ba!
-
2018/09/30 14:21:21
Dokładnie tak.