Blog > Komentarze do wpisu

Zamiast cudu, szklanka

Przydałby mi się cud. 
Taki, że z nieba spada mi 100 tys. na konto i wtedy załatwiam, to co jest do załatwienia, robię sobie wreszcie protezę i przestaje bać się, że stara poprzecina mi żyły i ścięgna pod kolanem, spłacam komornika i odblokowuję konto, kupuje sobie mały pokoik po sąsiedzku, żeby wynieść się wreszcie z domu syna, ale nie zostawiając wnucząt bez opieki, bo miałyby tylko kilka kroków do mnie i nie musiałyby iść ulicą, gdyż mieszkałbym tuż za płotem, którego zresztą nie ma już, a ja bym go na pewno nie postawił, a jeżeli, to z odpowiedniej wielkości dziurą.
Niestety, Opatrzność, Los, czy Bóg, w puli mojego życia nie umieściły żadnego cudu, więc spadła mi dziś jedynie szklanka na podłogę w kuchni, gdy zmywałem naczynia i nieostrożnie przechyliłem koszyczek, z którego wypadła, jakby była naoliwiona, chociaż od trzech lat nie było takiego mocarza, który potrafiłby ją wydobyć z owego, plastykowego koszyczka i już myśleliśmy, że się z nim zrosła.
 
A, nie! 
czwartek, 13 kwietnia 2017, zabociek
52 1320 1537 0583 2853 3000 0001

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/04/17 10:23:30
Hm gdybym ja przytulił sto tysięcy... Na pewno sporo poszło by na spłatę hipoteki.
A może rozpoczął bym procedurę zmiany pracy?