Blog > Komentarze do wpisu

Plan na jutro

Każdy dzień może być ostatnim, lecz nie jest to żaden powód, by nie zaplanować następnego.
Wiadomo zewsząd, że plany nieodwołalnie biorą w łeb, dlatego sumitowanie się potencjalną ostatniością dnia każdego, jest zwyczajną stratą czasu, tym bardziej nierozumną, gdyby dzień ów rzeczywiście był ostatnim.
Od kiedy pamiętam, co przeczytałem, żyjemy w czasach ostatnich i plany nasze są nadaremne.
Wierzę w to, jak we wszystko inne, z lekkim zdziwieniem i niezrozumieniem, dlaczego ostatniość naszych czasów jest kolejną z wielu, i uzasadnianą przywołaniem tych samych przesłanek, którymi objaśniano poprzednie?
Ten wtręt, to tak na marginesie i z przyzwyczajenia się wpisał, ale jest bezużyteczny, wręcz zbędny, gdyż moje rozważania są natury jednostkowej, a nie globalnej.
Mam przekonanie i jakąś wiedzę z obserwacji powziętą, że któregoś dnia coś się stanie, po czym nic już nie będzie się działo z mojego punktu widzenia, albowiem będę skończony z kretesem, gdyż cokolwiek martwy.
Piszę: „cokolwiek”, bo tli się we mnie nieuzasadniona nadzieja, że zewnętrzna strona martwości niekoniecznie tożsama jest z tą wewnętrzną i może, jak u Dicka, to, co martwe zewnętrznie, żyje w ukryciu, jak Chrystus nim gołąbek do niego zagadał.
Ale to, tak, czy owak, wciąż za rogiem lub węgłem, nawet, jeśli za minutę, dlatego muszę ułożyć sobie jakiś plan na jutro, nie uwzględniając filozoficznej prawdy, że każdy dzień jest, potencjalnie, ostatnim.
Na początek taki:
 
Jutro się obudzę.
wtorek, 03 lipca 2012, zabociek
52 1320 1537 0583 2853 3000 0001

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/07/04 11:49:10
Nie wszystek umrę, jak to mówią. Ja, na ten przykład, wiem, że będę trwał wiecznie, także po śmierci, jakkowiek cokowliek odmieniony. Otóż będę sobie żeglował przez bezmiar Wszechświata na naszej planecie harmonijnie połączony z przyrodą w postaci tysięcy atomów pierwiastków, których zbudowane są moje ciało i myśli. I w ten sposób nawet może zmartwychwstanę, w jakimś tygrysie a choćby i żabie, czy źdźble trawy kołysanej wiatrem, w kropli rosy na płatku orchidei...
-
2012/07/05 17:44:51
Najpierw wyrazy współczucia z powodu utraty siostry.A co do tych naszych ostatnich dni, to też inaczej na wszystko patrzę.Czy będzie jutro, nie jestem już taka pewna.Cieszę się gdy jest.Pozdrawiam.Ula
-
2012/07/05 22:37:50
alex

Oczywiście, w ten sposób każdego dnia stąpamy po naszych przodkach.
-
2012/07/05 22:40:28
ula

Serdecznie dziękuję. Nie należy wątpić w jutro. Jeżeli będzie, warto być na nie gotowym.