" "
Blog > Komentarze do wpisu

Trochę ozięble

Cóż, zima jest przepiękna od kilku dni. Nareszcie mróz prawdziwie szczypie w nos zimnem, a nieudawanym chłodem wietrznych podmuchów. Teraz wiatr dodaje tylko kilka stopni animuszu spacerowiczom, którzy postanowili orzeźwić się klimatycznie, nim w upale globalnego ocieplenia z pamięci znikną śniegowe bałwany i twarde grudy zamarzniętego piasku na chodnikach.
Cóż zima jest przepiękna, ale nie mogę z jej uroków korzystać za bardzo, bowiem wszyscy chorujemy, począwszy od wnucząt, po mnie.
Marcin dostaje zastrzyki i ten fakt odbiera mi chęć do życia oraz ochotę na cokolwiek. Wiktoria leczy się, na szczęście, mniej dolegliwymi specyfikami. Rodzice wnucząt zażywają także jakieś wstrętne medykamenty.
Dla mnie już nie starczyło, więc leczę się siłą woli, gotowaną wodą z cytryną wydezynfekowaną czosnkowym aromatem i szczypiącym w oczy smakiem cebuli.
Pomaga, jak umarłemu kadzidło, czyli dusi i przyprawia o mdłości, co dla umarłego jest objawem nadzwyczaj pozytywnym, bo kto rzyga, ten na pewno żyje.
Choroba w domu jest jak kataklizm. Nagle okazuje się, że wszystkie plany diabli wzięli, bo jakoś leki, które przecież w większości potaniały nie leczą chorób, na które zapadliśmy, tylko jakieś inne.
Nie mówię o swoich planach, bowiem ja już niczego nie planuję, gdyż wyciągnąłem nareszcie naukę z życia.
I chociaż niekiedy zdarza mi się z rozpędu chlapnąć coś o tym, że zrobię to, a może nawet tamto, lecz taka moja wypowiedź jest zwyczajne przyzwyczajeniem semantycznym, niemającym związku z prawdziwymi zamiarami na przyszłość, bowiem przyszłości nie traktuję już jako pewnika.

I nawet nie zakładam jej warunkowo.

sobota, 28 stycznia 2012, zabociek

Komentarze
2012/01/28 23:00:46
dużo dużo zdrowia !!
-
2012/01/28 23:08:14
I mnie dopadlo nie planowanie. Byc moze przedwczesnie do podobnych wnioskow doszlam, ale coz poczac...... Zycie jak szalone pedzi i nic juz w nim pewnikiem byc nie moze.
-
2012/01/28 23:09:16
Poza zdrowiem, chciałabmy powiedzieć, że Podstoli nie rozumiał przez dłuższy czas trybu warunkowego, bo po co on jest? U mnie nie lubi go do dziś. Dla Japończyka tryb warunkowy nie ma miejsca, bo czy to wiadomo coś na pewno? Nie ma nic na pewno... Choć plany mieć warto. Więc je czasem miewam. Staram się tylko nie denerwować nimi innych. ;). Nie, nie, nie... słowo nie zawsze jest pustodźwiękiem asemantycznym. ;) Macham ciepło.
-
2012/01/29 08:47:38
o jak ja Cię rozumiem u mnie dokładnie tak samo:/
-
2012/01/29 16:59:58
ho ho prawdziwy szpital! Tobie mogłabym ewentualnie wódkę z pieprzem polecić, ale wnuczętom już nie. Nie wygłupiaj się Stasiu, Ty też musisz się leczyć, jesteś potrzebny tu nam i tam wnuczętom:)
-
2012/01/29 20:07:44
Przeziebienie czy grypa zwykle przechodza same, wystarczy je przeczekac zgodnie z powiedzeniem, ze grypa leczona trwa 7 dni a nie leczona tydzien.
W przypadku zwyklej choroby staram sie nie uzywac lekarstw. Kilka dni temu byłem przeziebiony, gorączka 38, ból gardła, wodnisty katar. Przespalem cala niedziele, katar prawie minal a jutro o 7 rano do pracy. Podobnie bylo miesiac temu kiedy zlapalem jakas bakterie mykoplazma, kaszel meczyl mnie przez dwa tygodnie i samo przeszlo.
Poza zdrowiem , zgadzam sie z Tani: "Nie ma nic na pewno... Choć plany mieć warto."
Osobiscie mam wiele planow na przyszlosc choc wiem ze tylko niewiele z nich uda mi sie zrealizowac. Podrawiam i zycze "powrotu na ziemie" ;)
-
Gość: babajack, 89-76-235-176.dynamic.chello.pl
2012/01/29 21:48:48
To ja Ci Stasiu poradzę, bo już jestem lekko wyleczony i po krótkim lekarskim
przeszkoleniu tylko pieczątkę sobie zamówię. A było tak, po wielkich perypetiach udało mi się zarejestować do rodzinnego, odczekać z gorączką w kolejce 3 godziny , by łaskawie zostać obsłuchany stetoskopem . Pan doktór wyrwał kolorową karteczkę podzieloną na rubryczki (nazwa leku, rano,południe, wieczór) i wpisał: scorbolamid 1,1,2, syrop Pini 1,1, 1 (łyżka), mogę Ci przysłać karteczkę ,bo już wykupiłem ten zestaw. Żona wróciła dzisiaj z identyczną karteczką od tego samego lekarza. Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia dla całej rodzinki, może mróz zniszczy te wirusy i bakterie :)
-
2012/01/30 16:54:14
agpagp

Dziękuję :)
-
2012/01/30 16:56:42
aga
To pewne, że nic nie jest do końca pewne, ale jak piszą inni, może jednak planowanie ma nieco więcej sensu niż sądzimy w czasie, gdy jakieś zamiary nie dają się zrealizować.
-
2012/01/30 16:58:42
tani
Zmieniłem planowanie na zakładanie. Czyli: jeżeli... to być może...
Pozdrawiam:)
-
2012/01/30 17:02:00
oksyd

Nie wolno wódki, a sam pieprz, to zgaga. Co do leczenia - nasz obecny ustrój nie zakłada przymusu leczenia nawet gruźlicy, czy AIDS, wręcz przeciwnie , jak się wydaje.
A ja się leczę, jak potrafię.
-
2012/01/30 17:08:04
ekonat

38 , to u mnie stan podgorączkowy i nawet go nie zauważam. Na katar mam rękawy i wąsy, które chronią przed połykaniem gilunka.
Gorzej jest, gdy sztywnieją stawy, a w gardle tkwią ości wszystkich zjedzonych w całym życiu ryb, włącznie z płetwą grzbietową rekina.
Życzę Ci dużo zdrowia i długiego życia, żebyś mógł zrealizować wszystkie swoje plany.
-
2012/01/30 17:12:02
babajack

Doszedłem do identycznego wniosku z mrozem i dzisiaj przez pół dnia rąbałem drewno. Lepiej się nie czuję , ale wiem przynajmniej, dlaczego boli.
Zestawy , które Tobie ordynowano u nas się nie sprawdziły i stąd te antybiotyki u wnucząt i dorosłych.
Wam też życzę zdrowia :)