Blog > Komentarze do wpisu

Z miłego nastroju wspomnień

Tak to jest, gdy nie pisze się dla pieniędzy.
Bardzo łatwo znajdują się preteksty, żeby nie pisać.
Tak jest ze mną właśnie. Coraz trudniej jest mi znaleźć wystarczająco ważny powód do opisania czegokolwiek , a gdy do tego dochodzą przerwy w funkcjonowaniu Internetu, motywacja niechęci narasta i coraz łatwiejsze staje się niepisanie.
Tak chyba umiera większość blogów.
Nie mając nic ciekawego do opowiedzenia, wspomnę tylko krótko, że w minioną sobotę odbył się chrzest Dominika – najmłodszego z moich wnucząt. Niestety nie pokażę żadnych fotek, bowiem nie miałem czym ich zrobić.
Dominik ceremonię zniósł dobrze, nawet lepiej ode mnie, pomimo że musiał wysłuchać całej mszy, a właściwie nabożeństwa różańcowego, które – wspomnę sobie – kiedyś bardzo lubiłem z powodu zawartości muzycznej.
Dalsza, domowa część uroczystości stworzyła okazję do spotkania dziadków i wówczas okazało się, że miałem z teściem syna wielu wspólnych kolegów, a być może nawet  zdarzyło nam się bawić na tych samych zabawach, ale żaden z nas siebie sobie nie przypomniał z dawnych lat, co nie popsuło miłego nastroju wspomnień.
 
I wcale nie dlatego, że piliśmy wódkę.
czwartek, 07 lipca 2011, zabociek
52 1320 1537 0583 2853 3000 0001

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/07/07 03:17:02
Staszku, gratulacje z okazji nastepnego w rodzinie aniolka!
Czy piszesz, czy nie, zawsze milo o Tobie mysle i pozdrawiam.
-
2011/07/08 00:02:55
Aniu, u mnie jest identycznie. Miłych wakacji w Europie! :)