Blog > Komentarze do wpisu

Pośmiertne zrozumienie

- Wiesz ... - powiedział - cieszę się, że zginęliśmy tak spektakularnie. Zobacz ilu ludzi po nas płacze. Niby byłem nikim, a popatrz cały kraj na czarno i reszta świata pogrążona w smutku.
Spojrzałem.
Rzeczywiście cały kraj pogrążył się w żałobie. Nasza śmierć coś znaczyła.
Tyle smutnych twarzy, tyle zamyśleń i refleksji, tyle łamiących się głosów, tyle wielkich słów. Tyle łez.
- A spójrz tam ! - pokazał Święty Piotr, który stanął przy nas z kluczami do Nieba bram.
Popatrzyłem.
Ta, którą kocham nawet tu, roześmiana przeglądała się przed lustrem.
Potem zatańczyła.
- Nie wie, że mnie już nie ma - rozpaczliwie broniłem jej czci.
- No cóż... - Święty zaczął otwierać drzwi niebiańskie - ... za coś ci się to Niebo należało.
Zrozumiałem:

Za ślepą wiarę...

Styczeń 2006
wtorek, 20 kwietnia 2010, zabociek
52 1320 1537 0583 2853 3000 0001

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/04/21 16:33:53
dobrze, że takie zakończenie, bo na początku od razu postawiło mi się w głowie pytanie na sztorc: za co?;)
-
Gość: babajack, *.chello.pl
2010/04/21 20:48:16
Jezeli jest to tekst z 2006 roku, to Ty Mistrzu , jesteś jak Wernyhora i Sybilla w jednym , zacząłem się bać Twojego archiwum X ;) pozdrawiam serdecznie
-
2010/04/21 22:24:03
Usmialem sie z zakonczenia :)) Obserwujac znajomych odnosze wrazenie, ze ludzie nie chca przejrzec na oczy
-
2010/04/22 14:19:07
zen.ona

No właśnie - kryteria są bardzo niejasne i zmienne.
-
2010/04/22 14:20:30
babajack

Żaden ze mnie wróż. W 2006 roku zawalił się na gołębiarzy dach hali targowej. Pozdrawiam serdecznie.
-
2010/04/22 14:21:19
ekonat

Wiesz, to czasem jest metoda, by nie bać się życia.
-
2010/04/22 17:42:10
Mozliwe, sadze jednak ze przejrzenie na oczy wymagalo by przyznania sie do bledu przed samym soba i dokonania radykalnych zmian w swoim zyciu. Dlatego dorabiamy sobie teorie slusznosci podjetych decyzji, by nie wyjsc na debila we wlasnym odczuciu.
-
2010/04/22 21:11:55
No cóż. Do błędów przyznawać się trudno - najtrudniej.